Pestki, skórkifeatured
Pan Artur, lat co najmniej dziewięćdziesiąt. Przywożę mu winogrona. – Ostatnia kiść z ogródka, zjemy? Artur siada na łóżku, sączy miąższ, powoli wypluwa skórki. Historia życia mieści się w trzech godzinach. Opowieść z zielonymi przecinkami. Skórki rosną na brzegu talerza. Zabieram i niosę: – Całe życie nienawidziłem ojca. Dziś nie pamiętam dlaczego. Pamiętam tylko nienawiść.

